Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kronika Gier

środa, 04 listopada 2009 8:14

Tym, którzy jej nie znają, szczerze polecam. W najnowszym odcinku Kroniki Gier redaktor Konczalski przeprowadza wywiad (najprawdopodobniej na wyłączność) z byłym już dziennikarzem, siedzącym kiedyś głęboko w branży gier elektronicznych, Stanisławem P. Głęboko modulowany głos interlokutora z trudem ukrywa emocje, targające dumnym niegdyś człowiekiem. Swoistego rodzaju spowiedź, niczym długo oczekiwane katharsis, zmusza do pochylenia się nad losem tego moralnego rozbitka. Ów ludzki wrak, płacząc, budzi we mnie litość i jednocześnie niepokój, strach o dalsze losy zarówno jego samego jak i przecierającego szlaki red. Konczalskiego. Zwłaszcza, że agent Tomasz ciągle działa.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kr'shna brothers

piątek, 02 października 2009 21:20
Pamiętam rok 1994. Jakiś mały i zapyziały sklepik z muzyką, raczej z tą cięższą. W tamtych czasach było sporo takich małych dziupli, był chyba nawet punkt o takiej właśnie nazwie. Był też niezły kramik w przejściu pod Dworcerm Centralnym. Czasy klasy maturalnej, byliśmy jak młodzi bogowie - piękni, szczupli, cały świat miał być nasz. Niektórych jest, mój nie. Ale wracając do tematu. W jednej z takich muzycznych norek trafiłem na album grupy Kr'shna Brothers - "Food For Life, Spirit For Fuck". Nośnikiem była taśma magnetofonowa - medium powszechne w tamtych zamierzchłych czasach. Ubóstwiałem tę muzykę. Z czasem człowiek zdziadział, wyhodował brzuch, zgubił trochę włosów i myślałem, że zapomniałem co czułem słuchając ich kawałków. Do dzisiaj, kiedy wróciwszy zmarznięty do domu, wziąłem kąpiel, piwo z lodówki i na Wrzucie znalazłem to co kiedyś "kochałem". Zaprawdę powiadam Wam, łza w oku zakręciła się. Potem spadła, a wysychając żaliła się, że to wszystko już nie wróci. Ale śladu po niej nie wycieram.
Poniżej, w menu po lewej stronie, znajdziecie skrypt z tym, o czym napisałem.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Easy Rider

środa, 23 września 2009 17:48

Przechodząc obok, nie mogłem oprzeć się pokusie sfotografowania. Prawdziwy czar Ameryki, w bagażniku pewnie kryje się shotgun. W środku zaś teksański redneck, w ogrodniczkach i kraciastej koszuli :)


komentarze (1) | dodaj komentarz

Multipla - mieśąc w kraju, świerze ałto.

sobota, 01 sierpnia 2009 13:17
Zastanawiałem się jakiś czas temu nad zmianą auta, z planów nic nie wyszło, ale cały czas rozmyślałem po czym poznam godnego zaufania sprzedawcę. Teraz wiem. Przeglądając dzisiaj allegro, znalazłem aukcję, w której sprzedający zdaje się być również świetnym mechanikiem. Dlaczego? Proste. Kiedy inni marnowali czas w szkole zgłębiając tajniki bzdurnej ortografii, on - z kluczem nasadowym i wkrętakiem w ręku - siedział godzinami w kanale warszatu samochodowego. Polecam.







komentarze (0) | dodaj komentarz

Parkowanie cz.II

sobota, 11 lipca 2009 20:26
Jeśli pamiętacie jak parkowała ta Pani, to zapewne z ciekawością (przechodzącą później w trwogę) obejrzycie kolejny, nowszy filmik. Tym razem około czterdziestoletnia blondynka, za wszelką cenę stara się udowodnić motoryzacyjną szowinistyczno-świńską męską tezę o wyższości Panów nad Paniami. Trzeba przyznać, że jeżeli chodzi o parkowanie, udaje się jej to znakomicie.


komentarze (0) | dodaj komentarz

Znalezione w sieci

niedziela, 31 maja 2009 17:49
Czasami, na wpół znudzony, wpadnę na jakaś ciekawą stronę w internecie. Z morza stron tematycznie bliźniaczo podobnych ciężko wyłowić coś naprawdę oryginalnego. Dzisiejsza kolekcja, przynajmniej według mnie, wnosi trochę świeżości, zwłaszcza ostatnio, w czasach zdominowanych przez politykę i gospodarkę.

  • Małą odskocznią jest dla mnie serwis Ekskluziff.



Jeśli wstydzicie się własnego, dawno nieremontowanego mieszkania, warto tam zajrzeć, pozbędziecie się wszelkich zmartwień związanych z wystrojem własnego mieszkania. Pamiętajcie, niektórzy naprawdę tak mieszkają. Na uwagę zasługują komentarze autorki, krótkie i niezwykle celne, część z nich rozśmieszyła mnie prawie do łez.

  • Ciekawie zapowiada się również szperanie po zasobach strony Unique Scoop czyli "jak spieprzyć fotografię"

Mnie wzruszył czarny koniuszy, ta tragiczna postać odwraca moją uwagę od szczęśliwie zakochanej białej pary.



i dwie inne fotki z ww. serwisu, na zachętę, w sam raz na te wiosenne deszczowe wieczory.



Być może ów brązowy kolor sprawił, że osoba robiąca fotkę nie wyłapała w kadrze tego "najlepszego przyjaciela kobiety".



The Meaning of Life - chciałoby się rzec.






komentarze (0) | dodaj komentarz

Cree

środa, 08 kwietnia 2009 8:12
W trakcie wędrówki między przystankiem tramwajowym a miejscem, w którym staram się wykonywać swoją pracę, w oczy me rzucił się widok pociesznego trójkołowca. Pomijam kwestię praktyczności takiego pojazdu, jest on przecież z przodu prawie tak szeroki jak samochód (być może idei przyświeca mniejsze zużycie paliwa i łatwiejsze parkowanie), urzeka jednak swoim wyglądem.











fotki wykonane G1

komentarze (1) | dodaj komentarz

Farma

wtorek, 10 marca 2009 17:22
Idąc dzisiaj przez centrum Warszawy nogi moje poniosły mnie ulicą Widok. Co dziwne, nie pożałowałem tego. Przechodząc koło numeru szesnastego rzuciłem okiem na pewien szyld. Minąłem lokal znajdujący się pod wspomnianym numerem i szedłbym tak dalej, gdyby nie iskra, która nagle pojawiła się i przeleciała przez śpiące zwoje mózgowe. Zawróciłem i pstryknąłem fotkę.



Motyla noga! Załóżmy, że istnieje knajpa, bar o nazwie - dajmy na to - "Chlew". Mielibyśmy pełne prawo, nieco z przekąsem,  nazwać siedzących w nim gości świniami. Zatem jak, przez analogię, nazwać możemy kobiety oddające się cielesnej "rozpuście" na owej "farmie"? Pozostawię to bez odpowiedzi, ale nietrudno zgadnąć co mam na myśli.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wordpress

niedziela, 08 marca 2009 17:32
Witam, niejako w celach testowych skopiowałem parę wybranych postów na darmowy serwis wordpress'a:
http://w719.wordpress.com/
Cóż, muszę przyznać, iż wordpress daje większe możliwości administracyjne i edycyjne. Niestety, jest to pewnie okrojona wersja, oferowana wraz z miejscem na ich serwerach, z mojej strony wymagała jedynie rejestracji. Wczoraj próbowałem zainstalować jakąś nieźle wypasioną wersję WP - 2.7 PL XXL - na darmowym hostingu cba.pl, i jak zwykle już w moim przypadku, nic z tego nie wyszło (mimo postępowania zgodnie z instrukcją). Nagminnie pojawiały się błędy instalacyjne. Taka widać moja karma.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Konto usunięte

środa, 04 marca 2009 8:11
Konto usunięte - informacja taka powita niektórych użytkowników Naszej Klasy, którzy jeszcze do niedawna widywali moją facjatę, nieco zamyśloną i nieciekawą, reprezentującą mój tzw. profil na słynnym portalu. Po blisko dwóch latach, wewnętrznie rozdarty, postanowiłem zakończyć moją przygodę z tym największym w naszym kraju serwisem społecznościowym. Początkowo nastawiony byłem wręcz hiperoptymistycznie do świeżej wówczas idei. Po założeniu konta i dołączeniu do klasy, w naiwności swej myślałem, że niedługo ujrzę - w pełnej krasie - kompletną listę obecności koleżanek i kolegów. Czas mijał, miesiące płynęły, a stan klasy jak zatrzymał się na pewnej liczbie, tak stał. Ciekawe, przez cztery lata liceum wydawało mi się, że uczęszczałem do liczniejszej klasy, albo zatem byłem permanentnie nawalony, albo oni faktycznie istnieli, natomiast szkoła pozostawiła w nich tak przykre wspomnienia, pełne jakieś nienawiści, że obecnie brzydzą się jakimkolwiek kontaktem z dawnymi "przyjaciółmi". Skoro oni nie chcą odbudować więzi z dawnym koleżeństwem, to dlaczego ja mam przestępować niecierpliwie z nogi na nogę i czekać, aż łaskawie założą swoje konto. To jeden powód. Kolejny, to jakieś - moim zdaniem - całkowite pomylenie idei przez wszechobecnych na portalu nastoletnich ziomali. Motyla noga! Wszędzie włażą twarze, zdjęcia trzynastoletnich latawic i czternastoletnich bandziorów, którzy widzą się przecież codziennie w gimnazjum. Falami zalewają Naszą Klasę fotkami pstrykniętymi z perspektywy wyciągniętej ręki, obrazami małoletnich cycków, nóg, niedopitych jeszcze flaszek piwa, wódeczki. Kuźwa, co to? Czy ja tak stetryczałem, czy faktycznie życie tego młodego pokolenia ogranicza się do nieustannych bib, kurwienia i olewania wszystkich możliwych zasad. Albo te wkurwiające mnie, wszechobecne "klany". Klan miłośników Dody, wielbicieli trampek, prezerwatyw Durexu, albo klany rodzinne, skupiające 5342 Nowaków. Ja w każdym razie nie chcę już w tym uczestniczyć. Ciekawym tylko, czy ktoś ze "znajomych" (z wielkim trudem zgromadzonych) zauważy moją nieobecność.
Tak na marginesie, w chwili kasowania konta miałem zaledwie 44 kumpli na liście. Gdzie mi tam do niektórych herbatników, którzy udostępnili swoją prywatność (mniej lub bardziej ukazaną), na przykład 259 znajomym. Ja nie wyżebrałem więcej, poddałem się przy pięknej i literackiej, ale niestety skromnej liczbie.

komentarze (1) | dodaj komentarz

 12  »

719 to ?

...podmiejska linia, w której spędzam za dużo czasu. Podróżowanie skłania do wielu, nie zawsze miłych, przemyśleń

Może powiem parę słów o sobie...

...urodziłem się w sierpniu, dokładnie w drugiej połowie sierpnia, roku Pańskiego 1975.
Prezentowane tu poglądy są skrajnie subiektywne i wyrażają tylko moją opinię.

Kontakt: poczta719@gmail.com
www.facebook.com/porhinio

Nie znudziło Ci się?

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Jakieś liczby:

odsłon: 20199
naskrobałem notek
  • liczba: 131